W dotychczasowych badaniach architektów i historyków sztuki prowadzonych w Wilanowie uwaga badaczy koncentrowała się głównie wokół historii i wystroju bryły Pałacu. Niestety w żadnej z dotychczasowych prac badawczych nie przewidziano udziału archeologa, chociaż sposobności do skorzystania z metod tej dyscypliny nauki było wiele. Stracono niepowtarzalne okazje przebadania kontekstu archeologicznego murów piwnic pałacowych podczas prac prowadzonych w latach 50. i 60. ubiegłego stulecia przez ekipy PP PKZ. Nie zadbano przy tym o właściwą ich dokumentację architektoniczną, zamykając możliwość wykonania takowych prac w przyszłości, nakładając na lica ścian piwnic betonową szprycę. Jeszcze większego zaniedbania dopuszczono się w latach 70. na Tarasie Górnym, podczas prac zmierzających do stworzenia nowego, betonowego muru oporowego odciążającego grotę i towarzyszący jej mur ceglany. Niekontrolowane przez archeologów prace ziemne, w wyniku których usunięto na całej długości muru blisko tysiąc metrów sześciennych warstw historycznych spowodowały utratę niemal wszystkich informacji związanych ze sposobem tworzenia podstawowego elementu organizacji przestrzeni ogrodowej rezydencji – podziału na Taras Górny i Dolny. Nie podjęto wreszcie w przeszłości wysiłku aby zapewnić obecność archeologa przy licznych pracach instalacyjnych, przecinających głębokimi wykopami wzdłuż i w poprzek teren otoczenia rezydencji. Stracono w ten sposób ogromna ilość informacji, których odzyskanie w wielu przypadkach wydaje się być obecnie niemal niemożliwe.

Okazję do podjęcia takowej próby stworzyło zlecenie złożone przez Muzeum Pałac w Wilanowie Krajowemu Ośrodkowi Badań i Dokumentacji Zabytków, nakładające obowiązek zabezpieczenia archeologicznej obsługi badawczej wszelkim pracom ziemno-remontowym, ingerującym w substancje zabytkową znajdującej się pod ziemią i w tzw. przyziemiu. Przyjęta przy tym zasada uznająca za jeden zabytek bryły budynków rezydencji z jej otoczeniem i kontekstem archeologicznym pozwoliły połączyć wysiłek archeologów i architektów w jedno przedsięwzięcie badawcze. Wyniki tego dzieła chciałbym przedstawić na przykładzie analizy struktury muru oporowego, groty i tych elementów architektury, które legły u podstaw tworzenia zasad organizacji przestrzeni królewskiej rezydencji. Godzi się w tym miejscu podkreślić, że pionierską pracę przy rozwarstwieniu chronologicznym muru oporowego wykonał w 2004 roku inż. arch. J. Gzowski.

Pragnę w tym miejscu podkreślić, że nie dysponujemy w tej sprawie dużą ilością źródeł historycznych. Podstawą wszelkich prac są tu znane z literatury cztery plany Pałacu i jego otoczenia, publikowane niemal w każdej pracy opisującej historie rezydencji wilanowskiej. Jednym z nich jest odrys planu A. Boy’a wykonany w 1682 roku. Przedstawia on rzut Pałacu i jego sąsiedztwa i jest najstarszym zachowanym obrazem układu przestrzennego rezydencji. Inną kategorią źródeł, które odnoszą się do wydarzeń mających miejsce niemal w tym samym czasie (mam tu na myśli czas budowy rezydencji króla Jana III Sobieskiego), są te fragmenty listów architekta Augustyna Locciego kierowanych do króla, w których opisuje trudności z realizacją postawionego przed nim zadania budowy muru oporowego i groty. I jako że dla tego właśnie okresu odnaleziono podczas prac archeologicznych najwięcej informacji, ten plan i te informacje zapisane w korespondencji do króla siłą rzeczy staje się podstawą analizy przedstawionej w niniejszym komunikacie. Tworzą przy tym unikalna możliwość konfrontacji różnych kategorii źródeł historycznych, dając szansę głębszego zrozumienia słów kierowanych do monarchy, a poprzez odsłonięcie wewnętrznego lica ściany muru oporowego i pokazania powodów ich zapisania. To jedno z większych odkryć wilanowskich ostatnich lat i wielka gratka dla organizatorów przyszłej ekspozycji muzealnej. Przypatrując się planowi Boy’a i konfrontując jego treść z wynikami badań archeologiczno-architektonicznych nietrudno zauważyć, że kompozycja wilanowskiego zespołu pałacowo-ogrodowo-parkowego została oparta o typowy dla sztuki baroku ideał osi symetrii . Pałac z dwudzielnym dziedzińcem, otoczony kwaterami ogrodów zamknięty został w prostokąt wyznaczony przez aleje krawędziowe. Przestrzeń czworoboku podzieliły osie prostopadłe do osi głównej i linie kompozycyjne łączące elementy ogrodu. Wschodnie narożniki zespołu połączone zostały alejami krawędziowymi, które wyznaczały wzmiankowane w inwentarzach dwie drewniane altany rozebrane w połowie XVIII w. Natomiast w narożnikach zachodnich czworoboku i części centralnej muru oporowego wzniesiono murowane groty. Jedna z nich, tę znajdująca się po stronie południowej odkryto podczas badań. Zgodnie z odrysem planu Boy’a, od wschodu pałacu powstał rozległy symetryczny ogród, którego powierzchnię wyznaczał mur oporowy. Jest to również jedyny plan, który pokazuje inny przebieg muru niż ten znany obecnie. Zaznaczona na nim grota z zespołem schodowym jest cofnięta na zachód od linii lica muru. Brak jest również bastionów w narożnikach muru. Przyglądając się dzisiaj założeniu górnego tarasu łatwo zauważyć pewną nieregularność w linii przebiegu muru, która biegnie nieco skosem wobec bryły pałacu. Ta różnica w długości murów poprzecznych wynosi ok. 7.5m. i wynika z warunków topograficznych jakie napotkali budowniczowie. Mur wytyczono w sposób możliwie jak najmniej ograniczający nakład prac ziemnych związanych z podcinaniem naturalnej skarpy, co widać w części północnej z równoczesnym wyrównywaniem terenu części południowej do muru oporowego.

Mur oporowy pełnił ważną rolę konstrukcyjna i dekoracyjną . Został silnie powiązany kompozycyjnie z bryła pałacu i jest najważniejszym elementem wschodniej części ogrodu. Ujmując z trzech stron skarpę spełniał też ważną rolę konstrukcyjną dodatkowo zabezpieczając ją w okresie okresowych wylewów Wisły. Temu samemu służyły przedłużone na północ i południe skarpy. Teren tarasu dolnego stanowiący pierwotnie zachodnia krawędź pradoliny Wisły nawiedzały częste powodzie. Ślady wylewów Wisły widoczne są w warstwach piasku, naniesionych przez rzekę. Z tego też powodu wykonanie zadania budowy muru na tym terenie należało do przedsięwzięć o najwyższym stopniu trudności. Podczas prac archeologicznych odsłonięto przy fundamentach muru oporowego drewniane studnie, służące zapewne do czasowego obniżenia lustra wody. Zakres wykonanych w tym celu prac ziemnych był ogromny. Aż dziw bierze, że w licznych dokumentach związanych z powstawaniem rezydencji nie ma żadnej na ten temat wzmianki. Wielokrotnie podczas prowadzenia prac archeolodzy zastanawiali się nad możliwością przypisania początków regulacji terenu Tarasu Dolnego poprzedniemu właścicielowi terenu rezydencji, podskarbiego w.k. Bogusława Leszczyńskiego. Nawet z możliwością rozpoczęcia pracy przy budowie samego muru. Hipoteza ta warta jest zastanowienia, bowiem trudno jest wyobrazić sobie decyzję podjęcia budowy potężnego korpusu pałacowego w bezpośrednim sąsiedztwie nieuregulowanej skarpy, narażonej dodatkowo na okresowe podmycia. W niniejszym, wstępnej prezentacji wyników prac, przyjęto jednak wersję przypisującą rozpoczęcie prac w czasach króla Jana.

Obecny poziom wód gruntowych notowany jest około 1.2m poniżej poziomu użytkowego tarasu dolnego. Można przypuszczać, że dzisiejsze warunki hydrologiczne terenu zbliżone są do tych panujących w okresie wznoszenia rezydencji. Jakaż wielka musiała być skala tego przedsięwzięcia, skoro stopa fundamentów skarpowych posadowiona została 1,5 metra poniżej lustra wody . Dzisiaj możliwość dokonania rekonstrukcji owych prac wydaje się być jedną z najbardziej frapujących zagadek Wilanowa. Bez względu na to, czy uda się ja rozwikłać, już dziś chylić należy czoła przed praktycznymi umiejętnościami inżynieryjnymi twórców tej konstrukcji.

Mur oporowy, oprócz pewnych korekt murów bocznych i kompozycji lica, przetrwał w niezmienionej formie do dziś. Mur oporowy jak i zespół schodowy wznoszone były w zróżnicowanych w czasie rozwiązaniach konstrukcyjnych i budowlanych. Wyraźne ślady etapowania budowy jak i zmiennych rozwiązań konstrukcyjnych niesie odcinek północny muru. Niewątpliwie najstarszym rozwianiem jest odcinek muru długości 41metrów, który charakteryzuje się fundamentowaniem odcinkowym rozpartym szerokimi łękami. Przypuszczalnie jest to fragment muru wznoszony w latach 80-tych XVII wieku i można go wiązać z najstarszym planem sporządzonym przez Boy’a. Niestabilność konstrukcji wymagała prawdopodobnie częściowego wzmocnienia i przebudowy, dlatego część muru została rozebrana i zastąpiona nowymi rozwiązaniami.

Interesująco wyglądają zabiegi techniczne związane z budową korony muru. W pierwszym etapie zabezpieczono odciętą skarpę pionowym szalunkiem złożonym z drewnianych desek wzmocnionych poziomymi belkami, rozpartymi o krawędź dociętej skarpy. Dodatkowy szalunek wyznaczał podstawę fundamentu, określając jednocześnie założony rytm rozmieszczenia planowanych filarów arkad. Następnie w celu przeniesienia obciążeń wbijano w grząski grunt drewniane pale. Kolejnym etapem prac była budowa szerokiego muru ceglano-kamiennego cokołu tworzącego podstawę pod filary łęków fundamentowych. Na nim sadowiono fundament skarpowy i wyprowadzano dalszą część muru, stosując przy tym ponownie zasadę wykorzystania lżejszej i bardziej „elastycznej” konstrukcji arkadowej. Od strony zewnętrznej arkady te zaślepione zostały skarpowym murem stabilizującym część fundamentową konstrukcji.

Równolegle ze wznoszeniem korony muru dosypywana była ziemia wypełniająca przestrzeń pomiędzy licem muru a licem dociętej skarpy. W ten sposób ustawiony szalunek stanowił coraz mocniejszą konstrukcje stabilizująca powstającej konstrukcji. Śladu owego szalunku widoczne są dzisiaj na eksponowanym licu wewnętrznym ściany muru. Równie wyraźne ślady etapowania budowy widoczne są w pozostawionym strzępiach, które służyć miały dołączeniu kolejnych odcinków konstrukcji. Analizując rekonstruowany przebieg prac związanych ze wznoszeniem muru uznać należy, że budowę rozpoczęto od odcinka najważniejszego, a zarazem najłatwiejszego dla realizacji zadania. Ustawiono go w miejscu odcięcia pierwotnej skarpy, na gruncie stosunkowo stabilnym (w porównaniu z częścią południowego odcinka muru), piaszczystym gruncie, stabilizując tym samym krawędź tworzonego w ten sposób górnego tarasu. Stworzona linia muru wyznaczać miała jego dalszy przebieg.

Trudno jednoznacznie stwierdzić co stało się przyczyna zmiany sposobu wznoszenia kolejnych odcinków fundamentów muru oporowego. Być może, zgodnie z wyrażona już sugestią powodem zastosowania innych, lżejszych rozwiązań konstrukcyjnych była konieczność realizacji inwestycji na trudniejszym, bardziej grząskim terenie. Część południowa i narożniki muru posadowione zostały zatem na fundamencie skarpowym o arkadach mających prześwit w całej grubości fundamentu. Identyczną, jednolitą myśl konstrukcyjną fundamentowania w tej technice zastosowano na całym południowym odcinku muru oporowego, bastionu i zespołu schodowego z grotą. Mur jest spójny, jednorodny, bez cech zasadniczego etapowania lub przebudów. Obecność arkad pełniła zapewne dwie funkcje, odciążając konstrukcje sadowioną na grząskim gruncie i odprowadzając wody gruntowe z terenu tarasu górnego. Należy podkreślić, że podobnie jak w przypadku części muru ponad odsadzka fundamentową powielony jest układ arkad w innym, ciaśniejszym układzie. Również i w tym przypadku rytm i wymiary światła arkad różne są w porównaniu z najstarszą częścią muru, choć technika wznoszenia bryły była podobna. Również i tu zastosowano drewniany szalunek, który pozostawił na licu muru wyraźne ślady pionowych desek i poziomych belek. Trudno jednoznacznie wyjaśnić powód dla którego zdecydowano się powtórzyć manewr budowy muru z równoległym podsypywaniem terenu od strony tarasu górnego, a więc wyboru sposobu bardziej uciążliwego. Przecież na tym odcinku wznieść można było mur bez stosowania zbędnych zawiłości organizacyjnych, bowiem był do niego niczym nieskrępowany dostęp z dwóch stron. Jedynym sensownym wytłumaczeniem stosowania tego sposobu była chęć szybkiego ustabilizowania konstrukcji, nawet na poziomie niskiego przyziemia, chroniąc konstrukcję i tworzony taras przed możliwą destrukcją, która mogłaby powstać w wyniku nieprzewidzianej powodzi.

Centralna część muru oporowego pozostająca w osi głównej założenia spięła została bryłą groty, zaś w narożnikach wzniesiono dwa potężne bastiony. Ich fundamenty zbudowane zostały w podobny sposób jak pozostała część nośna muru. Odnotowano jednakowoż istotną różnicę sposobu sadowienia stopy ich fundamentów. W przypadku bastionu północnego stanowi je kamienna ława, z sosnowymi palami w krańcu linii muru oporowego. W przypadku bastionu południowego stwierdzono zaś występowanie samych pali wbitych w linii muru i pod fundamentem skarpowym samego bastionu. Pale te, o średnicy około 30 cm i długości 3 metrów wbite zostały do poziomu planowanej stopy fundamentu, 70 cm poniżej obecnego poziomu wód.

Obecność bastionów odnieść się miała z jednej strony do wojskowych zamiłowań monarchy, z drugiej zaś strony dociążała w narożnikach całość konstrukcji utrzymując w odpowiedniej pozycji prostopadle dochodzące mury oporowe: północny i południowy. W odsadzkach fundamentowych bastionów widać wyraźne ślady przesunięcia linii tych murów. Trudno jest dzisiaj jednoznacznie wytłumaczyć powód tych, dokonanych w trakcie budowy owej, 50. centymetrowej korekty. Wydaje się, że powodem tych przesunięć mogła być zmiana koncepcji kompozycji architektonicznej nisz, stanowiących wystrój lica muru oporowego. Wystrój ten oparty jest o rytm prostokątnych blend i półkolistych nisz, aranżujących powierzchnię muru i wzorowana była na rozwiązaniach stosowanych w siedemnastowiecznych ogrodach włoskich.

Integralna częścią kompozycyjna i funkcjonalną muru oporowego była grota. Wpisana w główną oś założenia stanowi jeden z najważniejszych elementów kompozycji architektonicznej ogrodu wilanowskiego. Budowana już w wczesnej fazie wznoszenia muru oporowego. W jej skład wchodzi otwarta część centralna, dwie piwnice tylne i dwie piwnice podschodowe oraz piwniczka pod częścią centralną związaną z biegami schodowymi.

Podstawowym problemem badawczym rozstrzyganym w Grocie było ustalenie chronologii zachodzących zmian konstrukcji jej wnętrza i kompozycji zespołu schodowego. Część centralna groty niewątpliwie związana jest z jej rozbudową i powstaniem schodów wysuniętych przed lico muru. Jednak najwyraźniej w części tylnej w tym celu wykorzystano fundamenty rozwiązania wcześniejszego. Raz jeszcze w tym miejscu należy odwołać się do cytowanego już planu A. Boy’a, który już nie raz jawił się w trakcie prowadzonych prac jako źródło o najwyższej wiarygodności. Na planie tym próżno szukać schodów o dzisiejszym kształcie. Analizując relacje zachodzące pomiędzy fundamentami i murami przyziemia groty nie sposób oprzeć się wrażeniu o niezakończonej, a przedstawionej na planie gdańskiego inżyniera budowie założenia odmiennego w swej pierwotnej koncepcji, założenia schodów pogrążonych. Nie ulega wątpliwości, że potwierdzenie tej hipotezy, wysuniętej po raz pierwszy przez mgr inż. arch. Jacka Gzowskiego, stanowiłoby istotny element przygotowywanej finalnej rekonstrukcji rozbudowy muru oporowego, bastionów i groty. Stałoby się także ważnym ogniwem historii rezydencji. Byłoby logiczna częścią projektu, który zakładał oparcie krawędzi płytkich basenów o linię muru oporowego, pozostawiającego w osi założenia groblę prowadzącą do nabrzeża jeziora z wygodnym zejściem z cofniętych względem lica muru oporowego schodami. Pozwoliłoby to uznać plan inżyniera Adolfa Boy’a za projekt docelowy, wykonany w zaawansowanym stadium realizacji budowy.

Jak widać z przedstawionej tu w skrócie historii powstawania muru oporowego, jego dzieje stanowią istotny element kreacji kompozycyjno-funkcjonalnej rezydencji. Nie ulega wątpliwości, że wiele szczegółowych obserwacji poczynionych podczas prac wymagać będzie ponownej weryfikacji. Nie wszystkie z resztą zostały w tym opracowaniu uwzględnione. Wciąż etap sumowania niezakończonych jeszcze prac jest przed nami. Dzisiaj jednak już stwierdzić można, że dzięki wysiłkowi archeologów i ich zrozumieniu wagi badań interdyscyplinarnych udało się w jednej z kluczowych dla historii ogrodów wilanowskich sprawie osiągnąć nieoczekiwany postęp. Z nadzieja zatem należy oczekiwać na dalsze rozstrzygnięcia archeologów.

T. Żebrowski